Opóźnienie może ulec zmianie

Jazda pociągiem

Lubicie jeździć pociągami? Był okres, że kilka razy w miesiącu jeździłam pociągiem trasą Warszawa – Toruń i w drugą stronę. Nawet mi się to podobało. Lubię jeździć pociągiem ale pod warunkiem, że pociąg się nie spóźnia, nie muszę stać godzinami w szczerym polu, mam miejscówkę i jest sprawna i dostępna toaleta.

Opóźnienie może ulec zmianie

W książce „opóźnienie może ulec zmianie”, Marcin Antosz opisuje jak wygląda praca maszynisty, jak wyglądają szkolenia, egzaminy, co musi wiedzieć przyszły maszynista i na czym się znać. Dowiadujemy się skąd na kolei tyle opóźnień i co lub kto za nie odpowiada. Autor pisze także na temat mniej lub bardziej znanych katastrof kolejowych. Przedstawia też system bezpieczeństwa panujący na kolei. Pokazuje nam krok po kroku na czym polega zabezpieczenie przed wypadkami, co sprawia, że jeszcze bardziej dziwne jest to, że do tych wypadków doszło. 

A, zapomniałabym – autor jest maszynistą pociągu osobowego, ale pisze też trochę o pociągach towarowych 🙂 

Moja opinia

W książce znajdziemy wiele opisów działania maszyn i zasad ich obsługiwania. Krótko mówiąc-język techniczny. Dla mnie te części książki były bardzo męczące. Niektóre czytałam, a niektóre omijałam. Rozumiem, że autor miał dobre intencje. Chciał nam wyjaśnić jak działają pociągi i jak należy z nimi postępować, ale według mnie zrobił to nie do końca zrozumiale.

Gdyby nie nadmiar technicznego języka, książka byłaby ciekawa J

„Los Angeles. Miasto-państwo w siedmiu lekcjach”.

Los Angeles miasto-państwo

Los Angeles to nie tylko miasto. Według niektórych osób Los Angeles to-miasto-państwo obejmujące 88 miast. Mieszka tam ponad 10 mln ludzi. Mówiąc o LA, ludzie mają na myśli teren, w skład którego wchodzą także: Beverly Hills, Compton i Hollywood. Los Angeles w zawrotnym tempie rozwija się gospodarczo. Jednak niektórzy nie zgadzają się z określeniem miasto-państwo gdyż miasto-państwo powinno mieć swoje centrum i peryferia, Los Angeles ma wiele centrów.

„Los Angeles wyprzedza 40 stanów Amerykańskich pod względem liczby ludności. Gospodarczo wyprzedza niemal wszystkie, nie wspominając o Arabii Saudyjskiej, Norwegii czy Tajwanie„.

Wywiady

Autor próbując opisać miasto-państwo przeprowadził wywiady z osobami z różnych miejsc i znajdującymi się w różnych sytuacjach życiowych.
Książka została podzielona na 7 rozdziałów. Każdy na inny temat lub o innej grupie ludzi. Znajdziemy to informacje m.in o sektach, imigrantach, ludziach bezdomnych, ludziach uzależnionych od narkotyków lub o katastrofach naturalnych takich jak: pożary, powodzie czy trzęsienia ziemi.

„W ten sam weekend parotysięczna „karawana” mieszkańców Ameryki Środkowej dotarła do leżącej nieco na zachód od nas Tijuany i starała się przedostać do Kaliforni”.

Moja opinia

Chociaż temat książki jest bardzo ciekawy, książkę przeczytałam z trudem. Nie za bardzo pasuje mi język, jakim została napisana. Nie wiem czy to za sprawą autora czy tłumacza.
Na pewno z książki można się wiele dowiedzieć. Możemy zgłębić wiedzę o grupach, które są na co dzień wykluczone przez mieszkańców z prawdziwego życia. Możemy dowiedzieć się jak to jest żyć w dzielnicy, w której królują narkomani i bezdomni. Czy jest tam bezpiecznie? Czy można tam żyć nie martwiąc się o życie swoje i bliskich?
Czy warto pomagać imigrantom? Czy łatwo jest przedostać się do Ameryki?

Na te pytania znajdziemy odpowiedź czytając książkę „Los Angeles. Miasto-państwo w siedmiu lekcjach”.

Bez taryfy ulgowej

Jedenaście kobiet

Autor oddaje głos 11 kobietom, które swoje życie związały z wojskiem. Opowiadają o trudnościach, jakie spotkały na swojej drodze, ale też o tym, dlaczego służba w wojsku jest dla nich ważna i sprawia im satysfakcję. Możemy przeczytać relacje ze służby m.in. sanitariuszki, spadochroniarki, kierowniczki ruchu lotniczego i psycholożki. Każda z nich opowiada o swoim zawodzie i służbie w wojsku z własnej perspektywy.

Początki nie były łatwe

Kobiety opowiadają o tym jak czują się w wojsku wśród mężczyzn oraz jak to wyglądało kiedyś. Dowiadujemy się od kiedy wojsko otworzyło się na służbę kobiet i jak wyglądała przemiana. Niestety przez pewien czas armia nie była dla kobiet tak samo przychylnym miejscem jak dla mężczyzn. Świadczył o tym m.in. sposób traktowania kobiet, czy problemy z umundurowaniem.

Niektórzy przywódcy otwarcie mówili, że nie chcą u siebie kobiet. Trudno było im uwierzyć, że kobieta może być dobrym żołnierzem. Drobniejsza postura i stereotypy sprawiły, że kobiety musiały pracować podwójnie, żeby zostać docenioną. Jak mówi tytuł książki, kobiety nie chcą być traktowane ulgowo. Nie chcą, żeby mężczyźni otwierali im drzwi czy nosili ich plecaki. Chcą służyć na takich samych prawach jak mężczyźni. Muszą tylko dostać szansę. Na szczęście z tym jest już coraz lepiej.

Moja opinia

Na początku książka mnie nie zaciekawiła. Pierwszą historię przeczytałam do połowy i chciałam zrezygnować z dalszego czytania. Pomyślałam, że dam książce szansę i przeszłam do innego rozdziału. Było zupełnie inaczej. Od tego momentu czytałam z zainteresowaniem.

Przerwane milczenie. Na gruzach World Trade Center.

Życie Jana Szumańskiego

Kolejny raz przekonałam się, że trzeba DOKŁADNIE czytać opisy książek. Tym razem myślałam, że książka będzie typowo o World Trade Center, a pierwsze 140 stron to opis życia Jana Szumańskiego. Autor opisuje jego życie od czasów kiedy jeszcze mieszkał w Polsce, poprzez okres wyprowadzki do USA i szukania pracy, do czasu kiedy Jan Szumański kierował grupą, która porządkowała teren po ataku na WTC.

Szumański nie miał łatwego życia. Po wyprowadzce do USA razem z żoną musieli mocno zacisnąć pasa. Z pracą nie było łatwo, tym bardziej, że początkowo nie znali dobrze języka. Cały czas jednak pamiętali dlaczego i po co znaleźli się w Stanach Zjednoczonych. Pamiętali o swoim celu i dążyli do jego osiągnięcia.

Opowieści z miejsca tragedii

Kolejne części to wywiady z osobami, które miały styczność z wieżami WTC w dniu ataku. Autor rozmawia z inżynierami, strażakami, pracownikami biur, które mieściły się w jednej z bliźniaczych wież. Poznajemy historie osób, które w tym dniu nie poszły do pracy, ale też osób, które podczas ataku zginęły.

„Tego dnia miało jej nie być w pracy, ale pochodzącą z Augustowa dwudziestosześciolatkę goniły terminy i musiała dokończyć projekt

Na końcu książki znajduje się wywiad z komandosem, który zabił Osamę bin Ladena. Komandos opowiada jak szykował się na śmierć. Musiał być gotowy na to, że go zabiją, a to wiązało się z pożegnaniem z rodziną. Nawet sobie nie wyobrażam jak im było trudno.

„Miałem zaledwie tydzień, by okazać im miłość, która musiała wystarczyć na resztę życia”

Moja opinia

Według mnie kolejne części były zdecydowanie ciekawsze niż pierwsza. Czytałam je z większym zainteresowaniem bo nareszcie autor pisał o WTC, a na to czekałam. Wywiady z rodzinami zmarłych, z osobami, które ocalały wzbudziły we mnie najwięcej emocji. Czytając wywiad z komandosem dowiedziałam się, co czuje osoba, która za chwilę ma zabić terrorystę.

Polecam książkę osobom, które nie są nastawione jedynie na opowieść o WTC, ale też na biografię człowieka, który pracował przy usuwaniu szkód powstałych podczas ataku.

Na fałszywych papierach w Chile

Powrót do Chile

Autor pomimo dożywotniego zakazu powrotu do Chile, po 10 latach przebywania za granicą postanawia wrócić do swojej ojczyzny. Oczywiście jako inna osoba, inaczej nie zostałby tam wpuszczony. Razem z całym zespołem wkłada wiele pracy w zmianę swojego wizerunku – zarówno wyglądu zewnętrznego, jak i nauki nowego zachowania, mówienia z innym akcentem.

” Zamiast typowego dla siebie akcentu chilijskiego chłopa, zamiast szybkich, agresywnych wypowiedzi, musiałem nauczyć się mówić jak zamożny Urugwajczyk, ta bowiem narodowość najlepiej pasowała do mojej nowej tożsamości”.

Pobyt w Chile

Autor przyjeżdża do Chile pod pretekstem kręcenia trzech filmów, z trzema ekipami filmowymi. W rzeczywistości celem jest zarejestrowanie życia w Chile po latach wojskowej dyktatury. Aby osiągnąć cel, konieczne jest działanie w warunkach całkowitej konspiracji. Zadanie jest bardzo trudne do wykonania i niebezpieczne, dlatego autor cały czas jest pod ochroną ruchu oporu.

Podczas pobytu w ojczyźnie nie wszystko idzie zgodnie z planem, a raczej autor nie zawsze trzyma się planu. Kierowany tęsknotą za domem i bliskimi, nie zawsze potrafi zachować się racjonalnie, co chwilami nie wychodzi mu na dobre.

Moja opinia

Nie mogę powiedzieć, że książka była dla mnie ciekawa. Nie za bardzo podobał mi się sposób pisania autora. W książce jest wiele niejasności, które dopiero w posłowiu zostają wytłumaczone.

Wyrwana z piekła Talibów

Talibowie kiedyś i teraz

Nilofar Ayoubi opowiada o rządach Talibów w Afganistanie kiedyś i teraz. Po 20 latach względnego spokoju, Talibowie znowu wkroczyli do Afganistanu nie dając mieszkańcom spokojnie żyć. Nilofar razem z mężem i wieloma innymi osobami znalazła się na liście osób, które Talibowie chcą zabić. Stanęła przed trudnym wyborem – żyć tak, jak uczył ją jej ukochany ojciec, czyli nigdy się nie poddawać i nie uciekać, czy być rozważną i razem z mężem i dziećmi przenieść się do innego kraju dla swojego i ich bezpieczeństwa?

„Wyrzucałam sobie, że wszystko to przez moje pragnienie zmiany, przez tę nieszczęsną walkę o prawa”.

Dzieciństwo autorki

Kobieta opowiada jak w jej dzieciństwie wiele dziewczynek musiało przez lata udawać, że są chłopcami. Robiły to, żeby móc uprawiać sport, uczyć się, bawić, a czasem też zarabiać pieniądze na utrzymanie rodziny. Za czasów rządów Talibów wychodzić poza dom i pracować mogli tylko mężczyźni, albo chłopcy. W niektórych rodzinach rodziły się same dziewczynki, a ojciec umierał. Wtedy jedynym sposobem na przeżycie była zmiana płci dziecka do okresu dojrzewania. Niestety powrót do bycia dziewczynką nie był łatwy. Nieraz dziewczynki, które udawały chłopców miały problem ze swoją tożsamością. Podobnie było z kobietami zamykanymi w czterech ścianach.

„Odizolowane i zepchnięte na margines, kobiety bardzo często cierpiały na choroby psychiczne. A wcześniej nieraz były to naprawdę aktywne zawodowo i świetnie wykształcone osoby”

Moja opinia

Książka bardzo ciekawa. Przybliża temat życia w Afganistanie za czasów rządów Talibów 20 lat temu i teraz. Chociaż o życiu w Afganistanie teraz, jeszcze niewiele można powiedzieć, kobieta odsłania przed nami prawdę przynajmniej częściowo.

Self-care

Self-care w języku polskim oznacza troskę o siebie. Dbać o siebie można na różne sposoby np. czytając książkę, spacerując, medytując. Aby łatwiej było nam poświęcić sobie czas i zrobić dla siebie coś przyjemnego lub pożytecznego, autorka książki podaje kategorie, w których możemy tę troskę sobie okazać(emocje, zdrowie, społeczność, rozwój osobisty, psychika, dusza) i podaje przykłady do każdej z nich. Na pewno poświęcenie sobie czasu i uwagi choćby w jednej z tych kategorii sprawi, że szybko odczujemy pozytywne efekty.

PROBLEM Z ZADBANIEM O SIEBIE

Książka wzbogacona jest historiami osób, które mają lub miały problem z zadbaniem o siebie. Chociaż każda z osób ma inny problem, u podstaw większości z nich leży to samo: brak należytej uwagi i troski dla samego siebie. W dzisiejszych czasach często jesteśmy uczeni, że najpierw należy zadbać o innych, a o siebie na końcu, albo wcale. Osoby, które są ważne dla samych siebie odbierane są jako zarozumiałe i egoistyczne. Autorka słusznie zauważyła, że zdrowy egoizm nie jest niczym złym.

„Miłość do samej siebie bywa trudna z powodu wielu czynników: negatywnych przekonań, doświadczeń z przeszłości, opinii innych, która bywa dla nas kluczowa w kształtowaniu własnych poglądów czy zachowania”.

Autorka przedstawia także metody na wejście w głębszy kontakt ze sobą, na bycie tu i teraz. Wielu osobom medytacja kojarzy się głównie z buddyzmem i z mantrami. Tymczasem jest to bardzo skuteczna metoda na wyciszenie. Dzisiaj, w czasach pogoni za stanowiskiem i pieniędzmi, świadomość bycia tu i teraz jest bardzo ważna. Dzięki temu przestajemy zamartwiać się przeszłością lub przyszłością, a to dostarcza nam więcej relaksu i spokoju.

„Zrozumiałam, że medytuję bardzo często, ale prawie nigdy statycznie – lubię przy tym być w ruchu!”.

MOJA OPINIA

Według mnie książka jak najbardziej warta jest przeczytania. Plusem są historie innych osób, w których możemy odnaleźć siebie, a także bardzo dużo ćwiczeń. Podoba mi się też kolorowa szata graficzna. Na pewno będę regularnie wracać do czytania tej pozycji. Jeden raz nie wystarczy, żeby zapamiętać i zastosować wszystkie rady od autorki.

Cięcie – Hibo Wardere

FGM

FGM-Female Genital Mutilation to okaleczający zabieg, podczas którego kobiece narządy płciowe są wycinane. Często robi to znachorka, używając do tego brudnej żyletki i nie stosując żadnego znieczulenia. Dla obrzezanych kobiet jest to traumatyczne przeżycie, po którym przez wiele lat, a może i całe życie nie mogą dojść do siebie.

Wyróżnia się trzy główne rodzaje okaleczania kobiecych genitaliów:

” 1. częściowe albo całkowite usunięcie łechtaczki

2. częściowe lub całkowite usunięcie łechtaczki oraz warg sromowych mniejszych, a czasem także większych

3. zwężenie wejścia do pochwy poprzez utworzenie specjalnego zamknięcia. Powstaje ono dzięki nacięciu i przesunięciu warg sromowych, czemu również może towarzyszyć usunięcie łechtaczki”

Autorka doświadczyła trzeciego, najgorszego rodzaju okaleczenia. „Zabieg” trwale odcisnął się na jej psychice i relacji z matką, która przecież sama to zainicjowała. Mama, która powinna otoczyć dziecko opieką i chronić je przed niebezpieczeństwem, poddała dziecko tak okrutnemu zabiegowi. Nic dziwnego, że bohaterka straciła do niej zaufanie. Mama Hibo zrobiła to z troski o nią, nie chciała jej skrzywdzić. W końcu w dzieciństwie sama została poddana obrzezaniu i nauczyła się, że tak powinno być, ale czy to ją usprawiedliwia?

„Matka odwróciła głowę. I właśnie to było bardziej przerażające niż cała reszta – fakt, że osoba, która parę minut temu kąpała mnie z taką czułością, teraz, w chwili, gdy najbardziej jej potrzebowałam, zostawiła mnie samą”.

Dlaczego?

Hibo jako dziecko i nastolatka nie potrafiła zrozumieć dlaczego ją to spotkało. W jej głowie pojawiało się coraz więcej pytań. Niestety nie miała z kim o tym porozmawiać bo obrzezanie to temat tabu. Autorka codziennie pytała mamę dlaczego jej to zrobiła, ale ta przez wiele lat nic nie odpowiadała. Dopiero później, kiedy Hibo była nastolatką, usłyszała odpowiedź. Niestety nie rozwiało to jej wątpliwości, wręcz przeciwnie. W jej głowie pojawiło się jeszcze więcej pytań.

„Każdego dnia od mojego gudnin patrzyłam matce prosto w oczy i pytałam: -Dlaczego? Dlaczego mnie to spotkało?”

Autorka postanowiła zmienić okrutny zwyczaj panujący w wielu krajach na świecie. Chcąc ochronić dziewczęta przed obrzezaniem, Hibo zaczęła prowadzić warsztaty edukacyjne na coraz większą skalę. Brali w nich udział m.in pracownicy szkół, pomocy społecznej, policji oraz uczniowie. Wśród nich pojawiało się coraz więcej mężczyzn, co bardzo cieszyło autorkę bo ta uważa, że to od mężczyzn musi wyjść chęć zmiany. W końcu kobiety są okaleczane, żeby mężczyzna miał pewność, że jego wybranka z nikim wcześniej nie uprawiała seksu.

Moja opinia

Temat książki bardzo ciekawy, znaczna jej część również. Trochę mniej zainteresowała mnie końcówka, gdzie autorka podaje sporo statystyk. Niemniej jednak szczerze polecam tę pozycję, tak jak każdą na temat okaleczania kobiecych narządów płciowych.

Safa-nie okaleczajcie mnie – Waris Dirie

KWIAT PUSTYNI

Znacie film „Kwiat pustyni”? Film ten opowiada o małej Waris Dirie, czyli autorce książki „Safa, nie okaleczajcie mnie”. Safa- bohaterka książki zagrała rolę małej Waris w filmie „Kwiat pustyni”. Dopiero niedawno obejrzałam ten film, a książki „Kwiat pustyni” jeszcze nie czytałam, chociaż jest to najbardziej znana książka o FGM. Na pewno niedługo przeczytam tę książkę i oczywiście napiszę na blogu recenzję.

W tej książce poznajemy prawdziwe losy małego Kwiatu Pustyni – Safy, 7-letniej dziewczynki mieszkającej w Dżibuti. Za zagranie Safy w filmie i zobowiązanie, że nigdy nie obrzezają dziewczynki, jej rodzice dostali długoterminową pomoc materialną, co w Dżibuti jest bardzo ważne. Dzięki temu mieli jedzenie, wodę, ubrania i opiekę lekarską. Wyróżniali się na tle innych rodzin, które często nie miały wystarczająco dużo jedzenia czy odzieży dla bliskich.Ta sytuacja miała jednak jeden minus. Przez to, że Safa nie była obrzezana, rodzina była napiętnowana przez innych mieszkańców Dżibuti. Byli wytykani, a w szkole dziewczynki nie chciały bawić się, ani rozmawiać z Safą. Rodzinie towarzyszyły wątpliwości czy dobrze robią oszczędzając dziewczynce obrzezania.

„Nawet najbardziej twardogłowi będą woleli wziąć pieniądze na lepsze życie niż obrzezać córkę…Już w kolejnym pokoleniu ta praktyka stopniowo pójdzie w zapomnienie”.

FGMFemale Genital Mutilation

FGM-Female Genital Mutilation to okaleczający zabieg, podczas którego kobiece narządy płciowe są wycinane, często przez znachorkę, bez znieczulenia. Niestety zabieg ten wciąż jest praktykowany w różnych krajach, nie tylko Afryki. Przez całe życie kobietom towarzyszy szereg bardzo dokuczliwych objawów, a wszystko po to, żeby mężczyzna po ślubie miał pewność, że kobieta z nikim innym nie uprawiała wcześniej seksu.

Wyróżnia się trzy główne rodzaje okaleczania kobiecych genitaliów:
„- częściowe albo całkowite usunięcie łechtaczki
– częściowe lub całkowite usunięcie łechtaczki oraz warg sromowych mniejszych, a czasem także większych
– zwężenie wejścia do pochwy poprzez utworzenie specjalnego zamknięcia. Powstaje ono dzięki nacięciu i przesunięciu warg sromowych, czemu również może towarzyszyć usunięcie łechtaczki”

Różne światy

Książka opowiada o problemach i dylematach Safy, Inab i ich bliskich, a także o spotkaniu dwóch odrębnych światów. Kiedy Safa z ojcem i przyjaciółką z Afryki odwiedzają Waris w Europie, muszą przestawić się na europejski tryb życia. Tutaj do wody nie wchodzi się z zakrytym całym ciałem, a mężczyźni nie są ważniejsi od kobiet. Poza tym Europa jest o wiele bardziej niż Afryka rozwinięta technologicznie. Reakcje bohaterów np. na windę lub ruchome schody sprawiły, że mimo trudnej i bolesnej tematyki książki, uśmiałam się.

„Ratunku, te schody się przecież ruszają-tym razem strachajłem okazała się Inab”.

Moja opinia

Każda książka o okaleczaniu narządów płciowych jest według mnie potrzebna i czytam ją z chęcią. W tej książce dodatkowo obecny jest temat bardzo bliskiej relacji Waris z Safą. Kobieta bardzo przywiązała się do dziewczynki, a ta traktowała ją jak członka rodziny. Ich więź bardzo mnie poruszyła. Poza tym autorka pokazuje jak ubóstwo może zmienić człowieka. Ojciec Safy razem z rodziną, wiele razy pokazywali, że zależy im tylko na korzyściach finansowych, ale czy mamy prawo go winić? Życie w Afryce jest bardzo trudne. Sama nie wiem jaka byłabym na jego miejscu.

Uprowadzona przez Boko Haram

BOKO HARAM

Boko Haram- organizacja terrorystyczna domagająca się wprowadzenia szariatu w Nigerii, Nigrze, Czadzie i Kamerunie. Została założona w 2002 r. w mieście Maiduguri przez Mohammeda Yusufa (początkowo nazywana ruchem islamistycznym).

Autorka opisuje historię powstania i rozwijania się ruchu Boko Haram od chwili powstania do momentu przyłączenia się sekty do Państwa Islamskiego i nadania nazwy Państwo Islamskie w Afryce Zachodniej. Możemy poznać dzieje tej organizacji i dowiedzieć się więcej na temat ruchów terrorystycznych i ich zrzeszania się.

PORWANIE

Podczas ataku Boko Haram, to Assiatou była najbardziej zagrożona porwaniem. Właśnie takich dziewcząt poszukują napastnicy. W chwili porwania Assiatou miała 14 lat. Jej dzieciństwo zostało nagle przerwane. Już nie mogła chodzić do szkoły i spotykać się z koleżankami. Od tej pory była niewolnicą przetrzymywaną w więzieniu bez krat. Razem z innymi dziewczynami była więziona w obcym domu, wydana za mąż i regularnie gwałcona. Te zdarzenia odbiły się bardzo mocno na jej psychice. Przeżyła traumę, która nie miała prawa nie odcisnąć się na jej zdrowiu. Porwanie i gwałty to nie wszystko. Była przygotowywana do przeprowadzenia samobójczego ataku terrorystycznego. Poza tym została rozdzielona z najbliższymi. Nie wiedziała czy jej rodzina jeszcze żyje i czy sama zdoła wydostać się z rąk oprawcy. Codziennie myślała o bliskich, prosiła Allaha o pomoc. Na szczęście ją znalazła.

” Wziął mnie siłą. A potem odwrócił się na bok i usłyszałam jego chrapanie”.

POWRÓT DO NORMALNOŚCI


Dramatyczne zdarzenia mocno odbiły się na psychice Assiatou. Trudno się dziwić… Myślę, że nikt nie wyszedłby bez szwanku z takiego zdarzenia. Na szczęście dziewczyna zdecydowała się na terapię. Autorka otrzymała też ogromną pomoc od członków organizacji pozarządowych – zarówno pomoc medyczną, jak i psychologiczną. Assiatou opisuje drogę, którą przeszła od zastraszonej nastolatki cierpiącej na mutyzm traumatyczny do dziewczyny, która znów potrafi cieszyć się życiem.

„Mama otarła łzy. Ja, skulona podciągnęłam kolana pod brodę. Przed oczyma przewijał mi się dobrze znany film: znów byłam w domu bandyty. Znów przeżywałam ten koszmar”

MOJA OPINIA

Trudno jest oceniać czyjąś książkę, która jest oparta na faktach i opowiada o tak dramatycznych przeżyciach. Doceniam to, że autorka mimo zespołu stresu pourazowego (PTSD), odważyła się podzielić z nami tą historią. Mam nadzieję, że pomogło jej to jeszcze bardziej w powrocie do zdrowia.